730 0

Podjadała konopie indyjskie, aż w końcu… zemdlała! Myszką zaopiekował się właściciel roślin

Pewnego dnia Colin Sullivan z Kanady odkrył, że ktoś podkrada mu plony konopi indyjskich. W wyniku przeprowadzonego śledztwa udało mu się złapać złodziejaszka na gorącym uczynku. Okazała się nim mała myszka.

Colin przez dwie doby próbował złapać szkodnika, który notorycznie niszczył konopie z jego uprawy i wyjadał liście. Jego postępek Colin uwieczniał na zdjęciach, które później opublikował na Facebooku. Ostatecznie szkodnik – a konkretnie myszka – została złapana, ale tylko dzięki temu, że (zapewne z przejedzenia)… straciła przytomność! Kiedy Colin ją znalazł bezwładnie leżała na grzbiecie.

Colin postanowił być wyrozumiały dla małego gryzonia

„Brakuje mu ucha, więc może w ten sposób leczy objawy zespołu stresu pourazowego?” – zażartował Colin w mediach społecznościowych

Mężczyzna nie mógł być obojętny wobec losu małego stworzonka. Martwił się, czy aby nic mu się nie stanie. W związku z tym postanowił się nim tymczasowo zaopiekować umieszczając w terrarium i stale doglądając.

„Pozwolę mu się przespać, ale kiedy już się obudzi to poważnie sobie porozmawiamy!” – oznajmił Colin na swoim profilu

 

Myszka skierowana na odwyk

Kilka dni później na profilu Colina pojawił się kolejny wpis.

„Minęło kilka trudnych dni naszego kumpla i pomimo bólu brzucha i gastro myślę, że wyzdrowieje.”

Jak się okazuje, myszka przeszła pewnego rodzaju odwyk. W myśl zasady „co za dużo, to niezdrowo” Colin dawkował małemu przyjacielowi 1 średniej wielkości liść konopi dziennie.

Trzy dni później Colin ogłosił, że nadszedł czas rozstania, gdyż mysz jest gotowa by powrócić do swojego naturalnego środowiska.

 


Źródło: dailymail.co.uk


BEZPŁATNE KONSULTACJE KONOPNE
dostępne są na stronie www.BioHemp.pl


Sandra Jurkiewicz
O autorze:

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Twój adres E-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasze kanały społecznościowe

Kontakt

MedycznaMarihuana.com
biuro@medycznamarihuana.com Poland