492 0

Po 7 miesiącach odzyskał zarekwirowane konopie włókniste. Rośliny nie nadają się już do sprzedaży

Na początku sierpnia 2019 r. z gospodarstwa Patryka Kowalskiego (byłego radnego Rady Gminy Goraj) policja zarekwirowała ciągnik rolniczy i przyczepę z całym plonem dopiero co zebranych konopi włóknistych. Zatrzymano także pracowników, którzy zmęczeni, po całym dniu spędzonym w polu wracali do swoich domów.

Jeden z nich – Jakub Sobstyl – opowiedział jak dokładnie przebiegało zatrzymanie przez funkcjonariuszy:

„Zajechali nam drogę. Byliśmy przetrzymywani na miejscu przez około trzy, cztery godziny. Z policjantami nie bardzo dało się rozmawiać. Byli oni święcie przekonani, że na przyczepie mamy marihuanę i nie dało się im wytłumaczyć, że mamy na wszystko zezwolenia. Powiedziałem im, że wszystkie dokumenty znajdują się w gminie.” – wyjaśnia mężczyzna

Mimo tłumaczeń wszyscy zostali pojedynczo przewiezieni na komendę celem złożenia wyjaśnień, po czym wypuszczeni. Były radny Patryk Kowalski nie został zatrzymany, gdyż nie był obecny przy całym zdarzeniu.

Oddali wszystko po 7 miesiącach

W ubiegły piątek przyczepa z zawartością około 8 tys. krzaków zasuszonych już teraz konopi i zapakowanymi w koperty próbkami wróciła do Patryka Kowalskiego. Funkcjonariusze oddali także narzędzia, które używane były do zbioru roślin. Niestety w sierpniu z pola udało się zebrać tylko połowę plonu. W obawie przed kolejną interwencją rolnik nie zebrał pozostałych roślin. Zmarnowały się podobnie jak te znajdujące się na zarekwirowanej przyczepie. Przechowywane w nieodpowiednich warunkach i workach spleśniały i nie nadają się do sprzedaży.

Ogromne straty, nie tylko finansowe…

Tuż po zatrzymaniu przyczepy i sprzętu policja udała się do domu rodzinnego pana Patryka. Tam zastała jego rodziców – Marię i Henryka Kowalskich. Na nic zdały się ich tłumaczenia i próba pokazania zezwoleń na uprawę syna. Mimo, że policjanci nie mieli nakazu rodzice Patryka Kowalskiego zgodzili się na rewizję, gdyż jak wiadomo zdobycie takiego dokumentu to kwestia godziny.

Podczas przeszukania nie znaleziono broni, pieniędzy ani narkotyków, a tego właśnie – jak relacjonują Państwo Kowalscy – szukali funkcjonariusze. Całe zdarzenie i ogromna ilość pytań dotyczących syna było dla małżeństwa niezwykłą traumą. Patryk Kowalski, szanowany dotąd radny Rady Gminy Goraj, nagle nazywany był przez społeczeństwo „narkomanem”, choć nie był wówczas jednym rolnikiem uprawiającym konopie. Pozostali (z gmin Goraj i Frompol) – z obawy przed konsekwencjami prawnymi – sami zgłosili się na policję.

„Zeszłego roku oprócz mnie jeszcze trzech rolników podjęło się uprawy konopi i żadna z tych upraw nie została potraktowana tak jak moja. Kilka dni po zdarzeniu, kiedy policja zarekwirowała mi plony, inni plantatorzy, bojąc się, żeby nie spotkało ich to samo, co mnie, pojechali na policję i usłyszeli, że mogą być spokojni, ponieważ na nich nikt nie doniósł.” – wyjaśnia Patryk Kowalski


Jeśli szukasz wysokiej jakości naturalnych kosmetyków z konopi oraz zdrowej żywności i soków koniecznie odwiedź stronę BjoCoCo.com


Oficjalne stanowisko policji w tej sprawie

“Na początku sierpnia ubiegłego roku funkcjonariusze KPP w Biłgoraju bazując na uzyskanej informacji, z której wynikało, że na terenie gminy Goraj na znacznej powierzchni uprawiane są konopie inne niż włókniste podjęli czynności, w toku których zatrzymali ciągnik rolniczy wraz z przyczepą. Na przyczepie znajdowały się rośliny wyglądem i zapachem przypominające rośliny konopi innej niż włókniste. Wobec powyższego z kilku losowo wybranych krzewów pobrano fragmenty, które zbadano testerem narkotykowym. Wszystkie z wykonanych na miejscu kontroli testów dały wynik pozytywny co oznaczało, że badana roślina może być krzewem konopi innym niż włóknista. W związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii ładunek został zabezpieczony, gdyż stanowił istotny dowód w sprawie. Z informacji jakie uzyskali policjanci od osób będących na miejscu wynikało, że rośliny należą do 29-letniego mieszkańca powiatu biłgorajskiego, który według relacji tych osób posiadał zezwolenie na uprawę konopi włóknistych. Osoby te jednak nie były w posiadaniu stosownych dokumentów. Policjanci pomimo wielokrotnych prób nawiązania kontaktu z właścicielem w celu uzyskania od niego stosownych zezwoleń na uprawę konopi włóknistych nie zdołali się z nim skontaktować. Początkowo wszelkie próby nawiązania kontaktu z 29-latkiem również za pośrednictwem bliskich okazywały się nieskuteczne, a on sam nie przebywał w miejscu zamieszkania. W sprawie zostało wszczęte śledztwo, które było nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową w Biłgoraju. Uzyskano opinię z laboratorium kryminalistycznego, z której wynikało, iż wśród losowo pobranych do badań roślin znajduje się jedna, która stanowi konopie inną niż włóknista z uwagi na zawartość THC, a której posiadanie zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii jest zabronione. Zabezpieczone rośliny zostały przetransportowane do budynku KPP w Biłgoraju gdzie przez okres kilku tygodni były suszone. Następnie zostały one złożone w magazynie dowodów rzeczowych. Zgromadzony materiał dowodowy został niezwłocznie przekazany do biegłego celem wydania kolejnej opinii niezbędnej do wyjaśnienia sprawy. Odpowiedź zwrotną otrzymaliśmy po 2 miesiącach. Biegły stwierdził, że odmiana roślin uprawianych przez 29-latka może wykazywać pewne odstępstwa we wskazaniach THC z uwagi na międzyosobnicze zróżnicowanie nawet w ramach tej samej odmiany. W związku z powyższym śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową w Biłgoraju zostało umorzone.” – informuje mł. asp. Joanna Klimek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju.

Niesmak pozostanie na długo…

Sprawa Patryka Kowalskiego została umorzona przez Prokuraturę Regionalną w Biłgoraju 25 października 2019 roku. Konopie włókniste i narzędzia oddano mu 5 miesięcy później. Nie zrekompensuje to jednak strat finansowych, a tym bardziej moralnych rolnika i jego najbliższych.

Niestety konopie wciąż powszechnie uważane są za narkotyk. Nadal niewiele osób ma świadomość, że konopie włókniste wykorzystywane są jako surowiec w przemyśle włókienniczym, spożywczym, a nawet farmaceutycznym. Ich uprawa regulowana jest przez odpowiednie przepisy prawa. Okazuje się jednak, że nawet posiadając wszelkie wymagane pozwolenia rolnikom może przydarzyć się niemiła niespodzianka w postaci nalotu mundurowych.

Reportaż dotyczący sprawy Patryka Kowalskiego


Źródło: gazetabilgoraj.pl



BEZPŁATNE KONSULTACJE KONOPNE
dostępne są na stronie www.BioHemp.pl


Sandra Jurkiewicz
O autorze:

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Twój adres E-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasze kanały społecznościowe

Kontakt

MedycznaMarihuana.com
biuro@medycznamarihuana.com Poland